Ach! Żołnierz...

LORENZO

Pewno...

PSYCHE

I słusznie! — Czymże byłam dla was? —

Władczyni tylko! — Podczas gdy artystom

dawałam złoto, łaski i natchnienie,

uśmiechy jasne, słoneczną pogodę! —

Lecz cóż to, mili? Czary jeszcze pełne?

Pijcie! Ja proszę, pijcie za me zdrowie!