Daj Boże!

GOSPODARZ

Bóg nam nic nie da, jeśli nie weźmiemy

sami! Ja mówię: dopóki tu żyje

król i dopóki te mydłki tam w Radzie...

II GOŚĆ

przerywa:

Obywatelu! Ty ich nie obrażaj!

W Radzie są ludzie, przed którymi głowę

schylić należy!