Zda się, pamiętam jakieś złote gaje

i zawieszone na głazach ruczaje,

morza ogromne, niebosiężne szczyty

i w zórz uśmiechach rozlśnione błękity,

w które mię kiedyś szczęśliwą uniesie

On...

HAGNE

Kto?

PSYCHE

Ja nie wiem... On! mój nienazwany,