GŁOSY

rozżarte brzmią z dala:

Na śmierć! — Na śmierć!

DE LA ROCHE

Idź!...

Psyche stanęła, waha się — trójbarwna chorągiew Wolności wypada jej z dłoni.

DE LA ROCHE

Ha, ha, ha! Złudzenia!

Czyż ty nie widzisz, że to już — za późno?

Że się już dziki zwierz rozżarł w tym tłumie