i ty już mocy nie masz? — Krew na tobie!

PSYCHE

I na mnie?...

Patrzy błędnie wokół, a wreszcie osuwa się na ziemię.

Krew!

DE LA ROCHE

po chwili milczenia kładzie jej dłoń na ramieniu

Psyche...

PSYCHE

nieporuszona — z cichym jękiem: