EROS

Czy słyszysz głosy one modlitewne,

które cię znowu witają, królewnę,

na złotych błoniach twej wiecznej ojczyzny?

Zamknięte rany twe, zgojone blizny,

które w twych białych stopach ryły ciernie,

kiedyś, za cieniem mym zdążając wiernie,

wygnanka bosa, przez życia bezdroże

szła w uciśnieniu, przez kał ziemi — w zorzę!

A iżeś86 wszystek zniosła ból i trud,