któryś jest — czuję! — jak otchłań, jak morze,
jak niezgłębione powietrzne przestworze! —
Weź mię i pochłoń, jako morze sine:
niechaj utonę w tobie, niechaj zginę,
boże! Niech będę jeno ust twych tchnieniem,
echem twej piersi, twoich skrzydeł cieniem,
o, wielki! Święty! O, boże nieznany!
Od wieków śniony i oczekiwany!
po chwili:
Przez tę tęsknotę zaklinam cię moją