Wszakże on był tu? — Odszedł już — na wieki?
Już go nie ujrzą nigdy oczy moje,
już nie obejmą ramiona — już nigdy...?
O, dniu! O, złoty dniu! O, bądź przeklęty!
O, nocy! nocy! Powróć mi się, nocy!
BLAKS
postępuje naprzód
Królewno...
PSYCHE
O, patrzcie na mnie, nieszczęsną, bogowie!