BLAKS

Nie masz się o co gniewać na mnie, królewno. Chciałem ci tylko powiedzieć, abyś nie płakała. Co ci tam po jakimś skrzydlatym bożku, którego nigdy nie można być pewnym... Wszak tylu bogatych młodzieńców ubiega się o twoją rękę...

PSYCHE

Święci niebianie! Czyż i to szyderstwo

z waszej mnie woli, nieszczęsną, spotyka!

do Blaksa:

Bądź mi przeklęty! Bądź przeklęty! Obyś

nigdy się nie był znalazł na mej drodze!

Ty, coś me szczęście spłoszył! Nienawistny!

Nie sługą moim jesteś, ale wrogiem!