Cóż bogolica, nie pląsałaś z nami

ani nie śpiewasz? Czy ci co dolega?

Czy tak twe oczy równe gwiazdom mami

lic twych odbitych obraz, co tak biega

z fali na falę po szybie strumyka

w błyszczących kropel świetlistej koronie?

Na białej dłoni białe wsparłaś skronie

i zapatrzona w nurt, jak w dal pomyka,

nie spojrzysz nawet na twoje służebne,

co wiodą pląsy i śpiewy gędziebne