a z ciemności wyjść nie mógł i błądził bez końca.
O, widziałam, widziałam, to wszystko widziałam!
Wszystkie bóle w me serce, w duszę moją brałam,
i dziś, młoda latami, jam cierpieniem stara!
Już zagasa powoli w nucie mojej wiara
i nadzieja przyszłości coraz więcej blednie,
tylko trzecia z tej trójcy, świętsza niż poprzednie,
miłość jeszcze się żarzy większa niźli kiedy,
zakochana w otchłani bólu, nieszczęść, biedy!
Nie ta miłość, co w róże przystraja się rada,