W proch jutro padną razem z wieżą dumną,

razem z złoconą krzyżową kolumną,

co wczoraj blaskiem urągała gwiazdom!

Aby żyć można bez wiecznego strachu,

kretem być trzeba pod powierzchnią ziemi,

oślepnąć, chodzić drogami czarnemi

i słońca nie znać ani świątyń gmachu!

Ha! albo orłem! Wzbić się ponad wieże

i z góry patrzeć na zniszczenia ślady,

na konające pośród gruzów gady