Tymczasem zbliżała się kulminacyjna scena aktu pierwszego. Młody chłopak, w zaczarowanym gaju zbłąkany, spotyka boginkę krzaku różanego, śniącą o dalekim, dalekim świecie... Aktor umiał wiersze dobrze na pamięć i recytował je z pewnym wzrastającym przejęciem:

Stargam kolczastą zaporę

tych stopy twoje raniących gałęzi!

Oto twe dłonie jak dwa ptaki biorę;

wszak nogi twoje tylko krzak ten więzi!

Pójdź za rękoma swemi, które do mnie

idą stęsknione, pójdź za ócz spojrzeniem,

co chcą być przy mnie! Świat jest tak ogromnie

jasny! Tu czarem wszystko jest i — cieniem!

Świat jest tak jasny! Pokażę ci drogę