Królem świata!
Schyliła się ku niemu jeszcze więcej. Drobne pasma jej włosów, opadłe ze skroni, muskały białe czoło mędrca.
— A wiesz, że ja jestem piękna? Piękniejsza niż życie, niż szczęście, niż sen?
— Tak.
— I ty nigdy jeszcze ust moich nie całowałeś...
Słowa jej były jak tchnienie, które zaledwie można uchem pochwycić.
— Chcesz...?
— Azo!
— Powiedz mi tajemnicę swoją, daj mi w rękę swoją moc, a będziesz mnie miał...
Jacek powstał i cofnął się o krok. Blady był śmiertelnie. Usta zacisnął i patrzył przez chwilę w milczeniu na zdziwioną jego ruchem dziewczynę.