Wiedzącym, a nie badającym!
Stworzycielem prawdy własnej, będącej zarazem prawdą wszechświata, który się zamknął w człowieku.
Zamiast poszukiwaczem cudzych prawd, co niczym się okazują, i pustką, i pozorem...!
A prawda własna — to wiara!
Jakakolwiek wiara, ale twórcza, mocna, stworzona w duchu i niewątpliwa — a właśnie przez to prawdą niewzruszoną będąca!
To znaczy: wiedzieć, a nie badać!
Tworzyć, a nie szukać.
Myśleć, a nie wątpić.
Nie poddawać się, a czuć; nie pragnąć, a chcieć!
Gdzie droga do cudu takiego?