w podryw i dryf przetapiam
w utopię lądów ludów pomny
niepomnik ja tubylec ubywalec
ubywatel
wschodem zbiegam
w oko liczności w sto lic moje
wliczam ulicą odkrawana
krawędzią odkrytki siępleniąca
zespalana spajana nieprzystojna
jak tutejsze przystanie piórw