wypić ją przyjdzie do dna z kubków

smakowych języka i pola ze znaczeń

ustąpić pod popis jałowych

nieupraw (jeśli mowa odmówi,

cóż przemówi nami?)

tak się człowiek na zapas

zamartwia żeby z zimy nie ujść

w co martwe tak w rozprawach

zaprawia w pojęczynach na

strychach żeby sobą słowom