na jaki przylądek dotrzemy

niestatkiem słów

Jeden, czytany nocą5

wrażam lęk w siebie, tak w ból

głęboko, by móc wyrażać

wrażliwiej, siadam

i patrzę, kiedy niezdarnie

idą się zmagać wierszem

o czułość, gdy podlizują się

językowi, zebrali się tu