na odwagę zawracania ku

sobie uwagi, przemieszczają

toposy jak pionki, by wspólnym

stało się puste, a mania

urosła w rytuał, wydali

z siebie, a to ich teraz na

światło wydaje, więc

wychodzą do przodu plecami, już

ich nie ma wśród tych, co

zostają, słyszę śmiech, wiem