widzisz, mam pociąg dziś do panowania,
lecz nic nie znaczy rzec sobie samemu —
ludzi potrzeba, potrzeba uznania.
pociąga za dzwonek. Rozlega się giełczący, przeraźliwy dźwięk, drżą ściany, rozwierają się gwałtownie drzwi.
FAMULUS200
kroczy chwiejnie długim, ciemnym korytarzem
Cóż za dźwięki?! Cóż za drżenie!
mury jęczą, schody trzeszczą,
poprzez szklane szyb dzwonienie
błyski trupie się złowieszczą.