wściekł się z boleści i ze strachu,
jakby go miłość sparła.
CHÓR
Jakby go miłość sparła.
BRANDER
W tej trwodze wskoczył w jasny dzień!
do kuchni — ziemię drapał —
kolo nalepy padł — wśród drżeń
ostatkiem siły sapał.
A śmiech wytrząsa brzuch kucharce: