ZŁY DUCH

Jakożeś inna w swych dniach młodości,

wiary, miłości, cicha, niewinna,

przed ołtarz szła.

Słodko i szczerze twoje pacierze,

jak dym kadzielny, jak wonna mgła

modrzą się, snują,

gdzie Nieśmiertelny w aniołów gronie

w niebie króluje, w gwiezdnej koronie.

Małgosiu — dziecię — kędyż na świecie