wciąż o przyszłości — któż by baraszkował?

Tłum chce się bawić — z kimże by się bawił?

Chłop z wiary zawsze się na świecie przyda

istnienie jego warte coś — bez sporu —

kto swe dowcipy jak szelągi wyda

wszystkim — nikomu nie spsowa humoru;

na rozszerzenie wpływu bardzo łasy,

pragnie ogarnąć jak najszersze masy.

Odważny w karty gra! więc do roboty!

z fantazją łączcie wszystkie pokrewieństwa: