w czarów i strasznej zguby upiorne kolisko?...

Mroczy się tarcza — błyskawice — gromy!

Walą się na mnie srebrnych gór ogromy!

Pioruny, wichry —! — mroczny grób!

Czołgam się do twych, Pani, wysrebrzonych stóp.

Poda na twarz.

TALES

Co też on wygaduje, co widzi, co słyszy!?

świat cały pogrążony w nieruchomej ciszy;

istny obłęd zrodzony w szalonej godzinie,