Patrząc na te ohydy, rodzą się pociechy,

że piękne, ba! nadobne — najstraszliwsze grzechy.

Brzydota ich tak wielka, obłąkana, wściekła —

u nas — nie pozwolono by im wejść do piekła

ani na próg! — a u was takie są szkarady?!

O! przereklamowane jest piękno Hellady!...

Dojrzały mnie! To gorzej! Piszczą, gwiżdżą, skrzeczą —

z wampirami dyskusja niełatwą jest rzeczą.

FORKIADA

Podaj mi oko, siostro, niech no się zapyta,