wodzi rej wesoło!

Pośród tancerzy lotnych kół

znalazł dziewuchę, wziął ją wpół —

niechcący pchnął ją — ona: „Wara60!

cóż za latawiec i niezdara”.

Oj! dana, dana,

dana, da —

latawiec, niezdara!

W głowie się kręci — oczy mglą —

w lewo i prawo — toż to szło —