stoi wóz święty bogini,

bogini naszej kochanej.

Ani go fala zaleje,

ani trzęsienie nie wzruszy,

bo on — to nasze nadzieje,

on duszą naszej jest duszy.

I jeno przez noce samotne,

przez sennej fali zsrebrzenia,

wieziemy w szlaki powrotne

królową — na serc pokrzepienia!