Lecz jaki zamysł w głębi myśli swoich chowa?
wracam jako małżonka? czy jako królowa?
czyli652 jako ofiara za cierpienia księcia,
za niefortunne greckich ludów przedsięwzięcia?
Jak łup wracam? — nie wiem! — czy jako niewolna?
O! droga losów moich i sławy mozolna!
Bogowie kierowali życiem mym opacznie —
i oto stojącej tutaj — tak w sercu rozpacznie,
łkam w niepewności wielkiej; — podczas całej drogi
rzadko spojrzał, a nie rzekł nic małżonek srogi!