Dobry i zły los nas niespodzianie

nawiedza zawsze; — otośmy w Troi

u strasznych śmierci stali podwoi,

a już po wszystkim, jakoby po śnie —

tutaj stoimy z tobą radośnie.

Słońce nas grzeje promieńmi swemi,

o, najpiękniejsza pani na ziemi!

HELENA

Niechaj się losy pełnią! Mnie trudno coś orzec;

spełniam rozkaz — wstępuję na królewski dworzec,