w uciechach zapomniany, w latach zagubiony,

a oto żywy sercu w chwili wytęsknionej.

Już mnie znużone stopy po schodach nie niosą

jak w młodości, gdy po nich uganiałam boso.

Wchodzi w sień dworu.

CHÓR

Porzućcie, siostry, smutki i troski,

pomóżcie pani, swej pani boskiej

szczęścia udźwignąć brzemię! — Powraca!

Jakże w wspomnieniach czas się ukraca!