wczoraj stąd wyszła, dziś w ojców progi

kieruje kroki z dalekiej drogi.

Chwała! cześć bogom, którzy z manowca,

w ojczyznę wiodą szczęśnie wędrowca.

Wolny w poczuciu radosnych skrzydeł

mija pustynie strzyg i straszydeł;

niewolnik w pleśni więziennej kona,

próżno ku słońcu pręży ramiona.

Bóg ją, daleką, w dobroci swojej

wyrwał z pożogi płonącej Troi