od chwili, gdy upadły mężne mury Troi,

przez cały czas nużącej, obłędnej podróży,

orszak spisał się dobrze i wiernie mi służy;

każdy zwykł dbać o siebie, gdy się fale wełnią,

one myślały o mnie; więc i tu wypełnią,

sądzę, swe powinności; kto zacz, nikt nie pyta

służby, a jeno baczy, czy w pracy obyta.

Przeto zamilcz i nie szydź z nich! Jeżeliś mienia

pańskiego dopatrzyła ty wedle sumienia,

należy się dank664 tobie — lecz oto w dom stary