byliście, ty i Achilles, miłośnie z sobą złączeni,

że za małżonkę cię pojął — on, co cię kochał za życia.

HELENA

To były śluby widmowe, wykwitłe z mroków ukrycia;

to sen był tylko, sen tylko, i w baśniach jako sen słynie

... i teraz snem jestem, już gasnę... ja jestem cieniem jedynie.

Słania się na ręce Chóru.

CHÓR

Zamilcz! o zamilcz, psie jednooki;

rzucisz na panią straszne uroki!