Kłem jednym błyskasz i grozisz, jędzo,

słowa twe panią z życia przepędzą.

Zło dobroczynne zwiastuje burze,

jest jak wilk srogi w jagnięcej skórze,

na kogo parol zagnie675 — zamiera!

wolej676 nam spotkać w puszczy Cerbera677.

Serce spłoszone, umysł strwożony,

gdzie? kiedy? jaki? i z której strony

uderzy piorun w chmurze ukryty

mowy obleśnej, niesamowitej?!