Zamiast przyjaźni, cichej opieki
słów, co jak fale letejskiej rzeki678
darzą ukojem i zapomnieniem —
ty ukrytego gniewu zognieniem
złą przeszłość wskrzeszasz! Złości zawieją
jej teraźniejszość smagasz, zasmucasz —
kir679 osmętnienia na przyszłość rzucasz,
co rozkwitała bladą nadzieją.
Więc — zamilcz! — Oto znika od nowa,
ledwo powstała, nasza królowa!