Tak jedna drugiej zaprzecza, pieni się, swarzy i złości,

jednakie jeno w boleści, jednakie tylko w radości,

Teraz zamilczcie! Czekajcie, co postanowi władczyni,

w sercu sumuje i waży — więc stańmy posłuszne przy niej.

HELENA

Wróżbitko, gdzież ty jesteś? Twojego imienia

nie znam; wyjdź z tych krużganków, z mrocznego sklepienia.

Czyliż poszła, przezorna, zamku tego pana

prosić, by mi gościna zacna była dana?

Jeśli tak — dzięki tobie! Wiedź mnie doń! Dość znoju