już z misteriów się wyłania Dyoniza767 krąg wspaniały.
Idzie orszak kozłonogów, kozionóżek chybotliwy,
a pośrodku — zatkaj uszy! — kłapoucha ryk chrapliwy:
I już wszystko pomierzwione! Wstyd do kąta! W koło drepce
nóg i kopyt, racic rzesza; — każdy cmoka, siorbie, chłepce;
pcha się zgraja, ręce pręży, bełkotliwie woła: wina!
Czasem się ktoś opamięta — alić rychło tumult wszczyna
i na umór pije dalej, aż się zwali z nóg pijany!
Na moszcz768 miejsce! Na moszcz miejsce! Trza wypróżnić stare dzbany!
Zasłona spada.