więc się odwdzięczyć chcę dobrą opieką,

serdeczną ciebie obdarzam gościną.

Gdy wąska cela zalśni w świec urodzie,

na duszy raźniej, serce z sobą w zgodzie,

myśl się ucisza! budzą się nadzieje,

przyszłość się do nas zaleca i śmieje.

Tęsknota z nagła wyłania z ukrycia

rzeki żywota — ach! i źródło życia.

Nie warcz, psie! nie warcz — twe szczekanie zrzędne

z świętością pieśni we mnie niestrojne i zbędne.