uciekało przed sobą, swarzyło się, biło;

zamek przeciw zamkowi, przeciw grodom grody,

cechy784 z szlachtą o lepsze szły z sobą zawody —

i biskup z kapitułą785 z gminą w walce srogiej;

jak kraj długi, szeroki, same tylko wrogi.

W kościołach krew się lała, a przed grodzkim murem,

jakie się mordy działy, nie opiszesz piórem.

W ludziach wzrasta odwaga; żyć znaczy się bronić!

Tak oto sprawy stoją; cóż, szkoda słów trwonić.

FAUST