Sprawy stoją, chwieją się, padają, znów wstają,

aż runą w siebie zbitą, pokłębioną zgrają.

MEFISTOFELES

Nikt się zbytnio nie kwapił786 do spraw tych uleczeń,

każdy w pożarze rewolt swą chciał upiec pieczeń.

Najmniejszy się nadymał! Zaczęło być głupio —

więc się co najznaczniejsi zrzeszają i kupią

i społem uradzają, że przyczyną złego

jest cesarz niedołężny! — Wybierać nowego!

Niech spokój zaprowadzi, zło zwaśnione leczy,