Lecz czyjeż to sprawiły czary,

że nam przyroda swoje dary,

swój najcenniejszy zsyła dział?

MEFISTOFELES

Czyjeżby? — Sabińskiego mistrza!

On pomoc swą przyjazną ziszcza

i gromi wroga w ogniu strzał.

Wzburzony wrogów nawałnością,

ratować przyszedł cię z wdzięcznością —

choćby sam marnie zginąć miał.