Rośnie w przystani masztów las;

pieśń marynarzy wielbi ciebie —

twojego szczęścia nadszedł czas.

Dzwonek podzivania od wybrzeża.

FAUST

starzec stuletni przechadza się w zamyśleniu, wzdrygnął się

Znów to dzwonienie! Jak zdradliwa strzała

rani mnie dzwonu głos. Przede mną chwała

pańskości mojej, a za mną zgryźliwie

szydzi włość875 mała ze mnie urągliwie