Przygasły już gwiazdy, wiatr chmury napędza;

z oddali, z oddali, z bezkształtnej pomroczy

cień czwarty się zbliża — — śmierć kroczy!

FAUST

w pałacu

Trzy odeszły, a cztery postacie widziałem;

mówiły z sobą; treści słów nie zrozumiałem;

jedno z nich brzmiało: „nędza” — a wraz drugie słowo

„śmierć” zawołało ponuro, grobowo;

załopotała echem noc upiorna, głucha.