ani go strachy zmogą, ani niepokoje;
w dążeniu naprzód znajdzie szczyt i skłony —
on — nigdy niczym nie zaspokojony!
TROSKA
Kogo los w moje sidła wżenie881,
utonie w mroków powodzi
i w wieczne pójdzie zatracenie,
gdzie dzień nie wschodzi, nie zachodzi.
Na zewnątrz zmysłów tęgie siły,
a wewnątrz mrok wszechwładny —