piekielną paszczę przywleczcie z otchłani!
A ma dość paszczęk piekielny władyka,
którymi stany i godności łyka;
lecz, mniemam, trza na przyszłość postępować śmiele,
na cóż te segregacje, puste ceregiele!
Po lewej stronie rozdziawia się potworna piekielna paszcza.
Ostre kły sieką; z gardła wrzącej głębi,
płomień wybucha żagwią rozwścieczoną,
ukrop wrze krwawy, para w krąg się kłębi,
bramy piekielne wiecznym ogniem płoną.