w modrościach jaśniejące!

Zastępy wieczyście szczęśliwe

wzlatują w słońce.

MEFISTOFELES

Wstyd! Wstyd! Przekleństwo, głupia zgrajo!

Na łbach rogatych diabły stają,

kozły machają — zestrachane! —

i rzycią894 mierzą w otchłań piekła!

Oby was smoła na wiór spiekła!

Ja przedsię tu zostanę!