Lecz na głos możny, siły walne895 gromadźcie,

miłość i miłujących w niebo prowadźcie!

MEFISTOFELES

Płonie mi serce, wątroba i głowa

ponadszatańskim żywiołem!

Nad żary piekieł ta przemoc ogniowa

większa — i teraz dopiero pojąłem

owe męki kochanków, rąk załamywania,

gdy nawet wzgarda wymóc nie może rozstania.

Więc jestem zakochany?! — Czymże pociągacie