wszakże jesteście także z rodu Lucyfera?

Takie śliczne! Pozwólcie, że was pocałuję;

w samą porę przyszłyście; tak się swojsko czuję,

jakbym was znał od dawna — tak sobie lecicie,

a ja jak kot się prężę lubieżnie i skrycie;

coraz wabniejszym zdacie się olśnieniem,

o, zbliżcie się, uraczcie mnie jednym spojrzeniem!

ANIOŁOWIE

Już idziemy! — Dlaczego umyka twa postać?

Zbliżamy się — zaczekaj, jeśli zdolisz zostać.