Aniołowie zstępują, zajmują całą przestrzeń.

MEFISTOFELES

zepchnięty na proscenium

Potępionymi zwiecie nas duchami,

a wy jesteście, wy! czarownikami,

bo uwodzicie i baby, i chłopów.

Cóż za przygoda! Stoję wśród ukropów,

płomieniem bucha rozżarzone ciało!

Więc to jest miłość? — Cóż to się podziało?

Fruwacie wkoło, ziemią stopa wasza gardzi;