zaklnę na mroki i na noce!

Ja, władca szczurów, myszy, much,

węży i stonóg — wytęż słuch —

wyjdź z nory, próg ten naznaczony,

oliwą wonną namaszczony,

przegryź! — Już jesteś? do roboty!

zniszcz ten przeklęty znak!

wolność mi niosą te chroboty!

tu jeszcze zatop ząb — o tak!

I już się sytuacja zmienia!